WSPÓLNOTA W MARSZEWIE – ZBYSZEK ŚCIANA


Jestem w Barce od prawie 30 lat. Byłem jak każdy inny, kto mieszkał w tym domu. Przyszedłem z wielkim bagażem trudnych doświadczeń. Uzależniony i bezdomny, chociaż zanim trafiłem do Barki, byłem mieszkańcem klasztoru. Nie zakonnikiem. Tam przestałem pić. Zostałem w Barce, bo mi się podobało, że grupa ludzi znikąd mieszka razem i prowadzą wspólne życie bez kierownika, opiekuna i terapeutów. Wszyscy razem pracują, żyją, finansują się i jedzą. Poczułem się na tyle wolny, że nie bałem się nowych wyzwań i pomysłów, które wspólnie realizowaliśmy. Miałem akceptację siebie. Szybko też odniosłem wrażenie, że uczestniczę w czymś na równych prawach z innymi. Chociaż wcześniej nie byłem złym człowiekiem, niestety podejmowałem złe decyzje. Jako młody chłopak miałem marzenia, ale nie umiałem ich z nikim dzielić. Chciałem być z ludźmi, więc piłem z tymi, którzy pili. Najłatwiej można ich było poznać. Ale to towarzystwo nie wiedziało co mi w duszy gra. W Barce dostałem zadanie, by tworzyć nową wspólnotę, właśnie w Marszewie. Mieszkańcami są osoby niepełnosprawne, uzależnione, bezdomne. Pojawiają się też migranci z Barek zagranicznych, z którymi tam pracujemy jako liderzy, a którzy tu dochodzą do siebie po nieudanych migracjach. Dla nich mamy zarezerwowane 2 miejsca rotacyjne. Każdy kto tu przychodzi, może jechać na terapię, jeśli jest taka potrzeba, oczywiście. Mieszkańcy są uczestnikami Centrum Integracji Społecznej w Chudobczycach. Od 2004 roku działamy tu w formie Fundacji Gospodarstwo Edukacji Ekologicznej. Jest też Spółdzielnia Socjalna Marszewo, która kiedyś prowadziła prace na terenie gminy związane z utrzymaniem zieleni. Obecnie nie prowadzi działalności, ale pracujemy nad tym, żeby tworzyć w Marszewie kolejne miejsca pracy w ramach przedsiębiorczości społecznej.

W Marszewie poznałem Kasię. Wzięliśmy ślub, a potem pojawiły się dzieci, które dziś mają po kilkanaście lat.

Wspólnota w Marszewie wywodzi się z działań Fundacji Pomocy Wzajemnej Barka, która powstała w 1989 roku we Władysławowie. To tam, pod wspólnym dachem, na terenie starej szkoły w niewielkiej wielkopolskiej wsi, zamieszkało razem ponad 20 osób, by w oparciu o ideę wzajemności, wspólnej pracy, trzeźwości, a nade wszystko bazując na chrześcijańskich wartościach, dać początek wielkiemu ruchowi społeczno – rozwojowemu, dzięki któremu udało się stworzyć warunki do rozwoju osób z najbardziej marginalizowanych grup społecznych. W gminie Lwówek funkcjonują do teraz 3 domy Wspólnoty prowadzone przez organizacje pozarządowe, których statutową działalnością jest niesienie pomocy osobom bezdomnym. Rocznie przebywa w nich do 100 osób z terenu całej Polski. Dysponują 64 miejscami, w razie potrzeby mogą tę liczbę zwiększyć do 80. Żaden z Domów nie zatrudnia pracownika socjalnego, brak też terapeutów, psychologów, doradców zawodowych.

Na podstawie doświadczeń zebranych we Władysławowie wypracowane zostały zasady dla wszystkich Barkowych Wspólnot:
  1. Życie społeczne oparte o idee samopomocy w grupach 25-30 osobowych, demokratycznie zarządzanych; decyzje podejmowane na zasadzie głosowania;
  2. Nie ma podziału na kadrę i mieszkańców wspólnot czy uczestników programów;
  3. Przygotowywanie starych, zrujnowanych domów na miejsce życia i pracy dla siebie i dla innych;
  4. Utrzymywanie się z własnej pracy (hodowla, uprawy, usługi);
  5. Solidarna pomoc innym w potrzebie;
  6. Wzajemne wsparcie i trzeźwość, uświadamiana przez niepijących alkoholików.